poniedziałek, 28 października 2013
Rozdział 4 cz.2
Dianna
Otworzyłyśmy dzwi do tego baru. Kiedy weszłam nie mogłam uwierzyć. Moja kochana siedziała z tymi wieśniakami. Z moją paczką to nie chce spędzać czasu ,a z tymi to chce co za siora.
-Lud mi sie wydaje czy moja siotra siedzi z tamtymi -spytałąm dla pewności
-nie wydaje ci się ona tam siedzi.
-chodź się napijemy, a póżniej idę do domu
Chwile przed wejściem dianny i ludmiły do Resto
Fran
Kiedy tak sobie siedzieliśmy przy stoliku z violą,cami i maxim. Dobrze się z Violą za przyjaźniłam i powiem szczerze że chociaż krótko ją znam to na prawdę jest super. Jest odwrotnością swojej siostry.
-violu jesteś naprawdę super- powiedziała Cami
- widzisz maxi nie powinno sie odkładać książki po okładce- powiedziałam przysłowie
- co? i fajnie mi skróciliście imię -spytała vilu
-nic tylko fran zmienia przysłowia- zaczęła cami zwracając sie do viola- a to miało być nie ocenia się książki po okładce.
-A.. już rozumiem. fajny mi skróciliście imię. NIgdy tak do mnie nie mówił, viola
-dlaczego mówisz że nikt nie mówił na ciebie viola? i tak widze i cie jeszcze raz przepraszam-powiedział maxi
-bo odkąd pamiętam to tylko diana mówiła mi tini- jak mi jej szkoda. Zaczeliśmy gadać o różnych żeczach. Doszłam też jest odwrotnością swojej siostry. Usłyszałam ,że viola coś sobie nuci piosenkę ,której nie znam.
Ahora sabes que
yo no entiendo lo que pasa
-Violka mam do ciebie jedno pytanie- kiedy to powiedziałam to się otrząsnęła i przestała sobie nucić
-tak?
-a co to za piosenka którą sobie przed chwilą nuciłaś?
-to ja coś nuciłam?-spytała jakby nie wiedziała
-tak ty violu jak się nie mylę ostatnie słowo jakie usłyszałam to que pasa
-aaa... -zaczęła a ja chciałam się dowiedzieć o co chodzi.- to już wiem o czym mówisz to jest moja piosenka własnego wykonania jak chcecie mogę wam pokazać tekst
-a ja mam inne rozwiązanie- kiedy to powiedziałam wszyscy(czyt. maxi,cami i viola) sie na mnie popatrzyli.-zamiast nam pokazywać tekst to może zaśpiewasz?
-no ale ja nie umiem śpiewać
-a to nie ty śpiewałaś z swoją siostrą? dzisiaj? na środku placu przed studiem-zadawała jej pytania Cami
-Tak to ja ale muszę?
-ale o co chodzi ?-zapytałam na raz z maxim
- bo dzisiaj mnie dianna na mówiła ,że mam zaśpiewać to z śpiewałam, a później sama dołączyła do mnie i jak się okazało to śpiewałam na placu przed studiem-powiedziała to vilu- a może jak sie następnym razem spotkamy to wam zaśpiewam bo teraz mi się nie chce. może być takie rozwiązanie ?
-może a podasz nam jak coś swój numer telefonu
-jasne że tak- i tu podała nam swój telefon a my jej nasz
Między czasie przyszła diana i ludmiła. Zamówiły koktajle i gadały
Diana
-to jutro idziemy na te zakupy?-pytała się lud
-nie nie mogę iść bo jutro mam imprezę z kochaniutką siostrunią
-a jaką?
-urodzinową
-i mnie na nią nie zaprosiłąś wiesz co?
-nie moge bo już mój tatulek z narzeczonką wybrali kto ma być i nic nie da. A na zakupy nie możesz pójśc z leonem?
-nie on też jutro nie może
-a co on robi że nie może iść z tobą?
-sama nie wiem mówił że wczoraj ktoś do niego zadzwonił i ma iść gdzieś
-aha. to może idź z naty
-no moge z nią iść ale wiesz z tobą to sie fajniej chodzi
-okej ja już musze iść do domu z siostrą
-okej -odpowiedziała
Pożegnały się całusem w policzek( jak zawsze) i poszłam do stolika gdzie siedziałą Viola
-No siostra pożegnaj sie i chodż
-no okej to pa do zobaczenie jutro-odpowiedziała żegnając się z jej znajomymi a moimi wrogami.
-jutro sie nie spotkacie bo mamy tą imprezę nie pamiętasz? -powiedziała m do tini
-a no tak to pa -pożegnałą sie i wyszłyśmy z tego baru. Kierowałyśmy sie w strone naszego domu. Jak to brzmi zawsze to brzmiało mój i ciotki dom, a teraz z calutką rodzinką. Kiedy dotarłyśmy do domu zauważyłam Angi. Zauważyłam mojego tate rozmawiającego z moją ciotką. Tak ja wiem że to moja ciotka bo przecież musiałam tutaj z kim mieszkać. Nie którzy myśleli że Angi to moja matka.
-Angi co ty tu robisz?
-ooo Diana, ja tu mieszkam
-czy ktoś mi tu wytłumaczy o co chodzi?-spytałą sie viola
-później ci wytłumaczę a teraz chodź spać przecież jutro nasze święto i musimy sie wyspać. Umyłąm sie i poszłam spać
i jak wam sie podoba ten rozdział. Przepraszam że tak długo czekaliście na ten rozdział ale po prostu musiałam sie uczyć. Myśle że sie wam podobał ten rozdział. Następny będzie szypciej niż ten obiecuje. A jak masz jakiś pomyśł to napisz go w komentarzu. Jak ci sie podobał to pisz a jak nie to też pisz. A pati to co piszemy razem czy nie ?
Kamiśka
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Rozdział 4
Violetta
Postanowiłam jeszcze nie iść do domu bo po co? by się nudzić. To wole już sobie pochodzić po mieście. Tak się zamyśliłam że wpadłam na jakąś dziewczynę.
-Przepraszam cie ale sie zamyśliłam i cie nie zauważyłam
- dobra a tak po zza tym jestem Francesca ale mów mi Fran-powiedziała
-ładne imię ja jestem Violetta ale mów mi Tini
-twoje też ładne a tak po zza tym gdzie idziesz?-spytała
-a nigdzie tak sobie zwiedzam miasto
-a może chciałabyś iść do knajpki moja rodzina prowadzi
-oki moge iść
-to może mi coś o sobie opowiesz
-z chęcią. To tak mam na imię Violetta ale to już wiesz.-zaśmiałyśmy się obie- Mam 16 lat. Nie długo bende miała już 17. Miałam chodzić z siostrą ale ona sie zajęła swoimi znajomymi. Którzy są dziwni i przy nich zachowuje inaczej. Znam francuski i włoski i to chyba wszystko. teraz twoja kolej fran
- O znasz włoski to jest mój ojczysty język. Pochodzę z włoch. Moja rodzinna przeprowadziła się tutaj żeby prowadzić rodzinny biznes. Resto Band Mam starszego brata Luce mam 17 lat i chodze do studia 21. Kogoś mi przypominasz. O już jesteśmy.-powiedziała naprawdę ładne to jest- chodż usiądziemy tutaj
-oki- i zaczęłyśmy gadać dalej o wielu żeczach zamówiłyśmy koktajl fran wzięła pomarańczowy a ja truskawkowy.Gadałyśmy dalej ale jakiś chłopak w czapce zaczoł mówić do fran
-Fran jak ty możesz siedzieć w jednym stoliku z Dianą-a pewnie mowi o mojej siostrze o jakie ona ma tu popularność -a gdzie jest twoja banda?
-moja banda?
-tak twoja nie udawaj głupiej
-ale ja nie mam żadnej bandy ja dopiero tu się przeprowadziłam
-ta jasne
-aaaa już wiem o czym ty mówisz- zaskoczyłam on gada o mojej siostrze i nas pomylił nie moja winna- Ty mówisz o mojej siostrze Dianie a ja jestem Violetta
-ta jasne
-udowodnić ci że ja nie jestem dianą?
-no - powiedział po czym wzięłam telefon -co ty robisz?
-udowadniam ci- powiedziałam do niego i wybrałam numer- dam na głośnik
Rozmowa telefoniczna (D-diana, V- violetta)
D: halo?
V: Zaraz sie rozłączę ale mam do ciebie pytanie
D:Jakie?
V: Jak mam na imię?
D: Co ty nie wiesz jak sie nazywasz?
V: wiem ale coś udowodnić. To powiesz?
D: Tak masz na imię Violetta Castillo
V: okej a teraz powiedz jak masz na imię i kim jesteś
D: po co?
V: mówiłam ci musze coś udowodnić
D:okej ja mam na imię Diana Catillo i jestem twoją siostrą
V:Dzięki a teraz kończe pa
D:okej pa
Powiedziała i się rozłączyła
- I co wierzysz mi teraz?-spytałam
-tak sorry że tak zacząłem ale myślałam że jesteś Dianą i coś planujesz z jej bandą. Po za tym jestem Maxi
-Okej ja mam na imię Violetta ale mów mi Tini
W tym samym czasie
Diana
-Kto dzwonił?-spytała jak zwykle moja przyjaciółka Ludmiła
-moja siostra-powiedziałam
-co chciała?
-a skąd mam wiedzieć tylko sie wypytała jak ma na imię jakby nie wiedziała-powiedziałam to z nutką ironi w głosie
-dobra ja już spadam idę pojeździć pa dziewczyny-powiedział Lud pocałowała go w usta a ja w policzek. Tak jak zawsze się witamy i żegnamy (czytaj ja i leon)
-Chodź coś się napijemy do Resto
-okej chodź
-później muszę jeszcze poszukać jej i iść z nią do domu
-po co jej musisz szukać?
-bo jej ze mną na "spacerze i na pogaduchach" a ja bende miała przerąbane jak ona już jest w domu- powiedziałam zgodnie z prawdą
-mam ci coś do powiedzenia a nie mogłam mówić tego przy leonie
-no to mów
-niech twoja siostrunia niech nie robi maślanych oczu do mojego leona bo jest mój albo ty jej przekażesz albo ja
-okej możesz jej to powiedzieć- powiedziałam do niej i otworzyłyśmy dzwi do tego baru. Kiedy weszłąm nie mogłam uwierzyć
jak myślicie co ujrzała diana? dowiedzie sie w następnym rozdziale. powinien być w najbliższym czasie
Postanowiłam jeszcze nie iść do domu bo po co? by się nudzić. To wole już sobie pochodzić po mieście. Tak się zamyśliłam że wpadłam na jakąś dziewczynę.
-Przepraszam cie ale sie zamyśliłam i cie nie zauważyłam
- dobra a tak po zza tym jestem Francesca ale mów mi Fran-powiedziała
-ładne imię ja jestem Violetta ale mów mi Tini
-twoje też ładne a tak po zza tym gdzie idziesz?-spytała
-a nigdzie tak sobie zwiedzam miasto
-a może chciałabyś iść do knajpki moja rodzina prowadzi
-oki moge iść
-to może mi coś o sobie opowiesz
-z chęcią. To tak mam na imię Violetta ale to już wiesz.-zaśmiałyśmy się obie- Mam 16 lat. Nie długo bende miała już 17. Miałam chodzić z siostrą ale ona sie zajęła swoimi znajomymi. Którzy są dziwni i przy nich zachowuje inaczej. Znam francuski i włoski i to chyba wszystko. teraz twoja kolej fran
- O znasz włoski to jest mój ojczysty język. Pochodzę z włoch. Moja rodzinna przeprowadziła się tutaj żeby prowadzić rodzinny biznes. Resto Band Mam starszego brata Luce mam 17 lat i chodze do studia 21. Kogoś mi przypominasz. O już jesteśmy.-powiedziała naprawdę ładne to jest- chodż usiądziemy tutaj
-oki- i zaczęłyśmy gadać dalej o wielu żeczach zamówiłyśmy koktajl fran wzięła pomarańczowy a ja truskawkowy.Gadałyśmy dalej ale jakiś chłopak w czapce zaczoł mówić do fran
-Fran jak ty możesz siedzieć w jednym stoliku z Dianą-a pewnie mowi o mojej siostrze o jakie ona ma tu popularność -a gdzie jest twoja banda?
-moja banda?
-tak twoja nie udawaj głupiej
-ale ja nie mam żadnej bandy ja dopiero tu się przeprowadziłam
-ta jasne
-aaaa już wiem o czym ty mówisz- zaskoczyłam on gada o mojej siostrze i nas pomylił nie moja winna- Ty mówisz o mojej siostrze Dianie a ja jestem Violetta
-ta jasne
-udowodnić ci że ja nie jestem dianą?
-no - powiedział po czym wzięłam telefon -co ty robisz?
-udowadniam ci- powiedziałam do niego i wybrałam numer- dam na głośnik
Rozmowa telefoniczna (D-diana, V- violetta)
D: halo?
V: Zaraz sie rozłączę ale mam do ciebie pytanie
D:Jakie?
V: Jak mam na imię?
D: Co ty nie wiesz jak sie nazywasz?
V: wiem ale coś udowodnić. To powiesz?
D: Tak masz na imię Violetta Castillo
V: okej a teraz powiedz jak masz na imię i kim jesteś
D: po co?
V: mówiłam ci musze coś udowodnić
D:okej ja mam na imię Diana Catillo i jestem twoją siostrą
V:Dzięki a teraz kończe pa
D:okej pa
Powiedziała i się rozłączyła
- I co wierzysz mi teraz?-spytałam
-tak sorry że tak zacząłem ale myślałam że jesteś Dianą i coś planujesz z jej bandą. Po za tym jestem Maxi
-Okej ja mam na imię Violetta ale mów mi Tini
W tym samym czasie
Diana
-Kto dzwonił?-spytała jak zwykle moja przyjaciółka Ludmiła
-moja siostra-powiedziałam
-co chciała?
-a skąd mam wiedzieć tylko sie wypytała jak ma na imię jakby nie wiedziała-powiedziałam to z nutką ironi w głosie
-dobra ja już spadam idę pojeździć pa dziewczyny-powiedział Lud pocałowała go w usta a ja w policzek. Tak jak zawsze się witamy i żegnamy (czytaj ja i leon)
-Chodź coś się napijemy do Resto
-okej chodź
-później muszę jeszcze poszukać jej i iść z nią do domu
-po co jej musisz szukać?
-bo jej ze mną na "spacerze i na pogaduchach" a ja bende miała przerąbane jak ona już jest w domu- powiedziałam zgodnie z prawdą
-mam ci coś do powiedzenia a nie mogłam mówić tego przy leonie
-no to mów
-niech twoja siostrunia niech nie robi maślanych oczu do mojego leona bo jest mój albo ty jej przekażesz albo ja
-okej możesz jej to powiedzieć- powiedziałam do niej i otworzyłyśmy dzwi do tego baru. Kiedy weszłąm nie mogłam uwierzyć
jak myślicie co ujrzała diana? dowiedzie sie w następnym rozdziale. powinien być w najbliższym czasie
niedziela, 25 sierpnia 2013
Rozdział 3
Ten rozdział jest dedykowany mojej koleżance Patrycji która mi pomogłą gdy coś nie wiedziałam
Violetta
To była moja siostra bliźniaczka Diana.Pod biegłyśmy do siebie i się przytuliłyśmy ucieszyłam się ,że ją widzę. Bo gdy się nie widzi człowieka ponad 2 lub 3 lata to się tęskni. Ale się zmieniła zamiast szatynką to jest blondynką. Ładnie jej w tym kolorze. Po uściska pod biegłam do taty i powiedziałam do niego dziękuje byłam prze szczęśliwa z tego powodu.
- Diana chodź do mnie do pokoju na pogaduchy
-A może tini (czyli violetta) pójdziemy na spacer jest taka ładna pogoda co ty na to? - ja tylko spojrzałam na tatę a on pokiwał głowę na znak tak.
Z siostrą to mi pozwala ale samej to nie i to ma być sprawiedliwość ona żyje jak normalna dziewczyna a ja jak księżniczka w wieży zamknięta. Wogule to nie sprawiedliwe ale to nie moja wina. Tylko Ojca
-okej tylko poczekaj chwile- Powiedziałam. Szybko pobiegłam na górę po torebkę w której miałam swój pamiętnik i telefon. Dwie najważniejsze rzeczy, które zawsze mam przy sobie. Kiedy już zeszłam to wyszłyśmy z domu zaczęłyśmy gadać co widziałyśmy, co robiłyśmy itp. Aż postanowiłyśmy usiąść na ławce, która była w parku. (W którym były) Usiadłyśmy na niej i nadal gadałyśmy o wszystkim. Aż sis powiedziała żebym stała i szła za nią bo chce mi coś pokazać. Byłam ciekawa co chciała mi pokazać.Więc postanowiłam jej się zapytać.
-Didi gdzie my idziemy??? (Didi skrót od Diana)
-A w takie jedne miejsce a po zza tym ,która godzina?
-do chodzi drugiej a co?
- a nic tak się pytam
Diana
Postanowiłam, że pójdziemy do Studia21. Wiem powinnam być w szkole ale już skończyłam zajęcia o 12. Szłyśmy tak sobie drogą do studia. Kiedy wpadłam na pewien pomysł.
- Tini mam do ciebie prośbę
-Jaką?
-Zaśpiewaj mi coś plis- zrobiłam minę zbitego psa
-a muszę?
-tak musisz chce usłyszeć jak śpiewa moja siostrunia
-Okej tylko poczekaj chwile- powiedziała i zaczęła grzebać w torebce. Wyciągnęła swój pamiętnik. Widziałam ,że szuka czegoś. Aż wreścię wyciągneła kartkę i zaczełą nie pewnie śpiewać
Ahora sabes que
yo no entiendo lo que pasa
sin embargo sé
nunca hay tiempo, para nada
Wow ale ona ładnie śpiewa. Ale tak nie pewnie. Ja tylko pokiwałam głową. Wzięłam kartkę i zaczełąm śpiewać razem z nią
Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil y una vueltas
Mis dudas me cansaron
ya no esperaré
Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy
I tak śpiewałyśmy piosenkę aż do końca. Nawet nie zauważyłam, że jesteśmy już przed szkołą i śpiewamy na środku wielkiego placu. Dla mnie to nic ale widziałam że tini sie speszyła.
Violetta
Kiedy już skończyłyśmy zauważyłam że jestem na wielki placu. I do tego wszystcy na nas patrzą. Zauważyłam wielki bilrbolrd z napisem ,,Studio 21". Więc postanowiłam ,że spytam sie sis gdzie my jesteśmy?
-didi gdzie my jesteśmy?
-przed moją szkołą, choć poznam cie mojim znajomym.- Pokazała na dwie pary. Jedyna z nich fest dziwnie się na nas patrzyła
-okej ale po co tu ze mną poszłaś?
-A tak oo
Leon
Zauważyłem Dinę z jakąś dziewczyną wyglądały wręcz podobnie tylko ta druga miała inny odcień włosów. Obie były do siebie takie podobne. "Ale ta druga była ładniejsza. Leon o czy ty tak myślisz ty masz dziewczynę i to Ludmiłe która jest doskonała."- Skraciłem sie w myślach. O one do nas pod chodzą.
-O hej dianka- powiedziała i sie przywitaliśmy czyli pocałunek w policzek. Tak samo przywitała się z Ludmi
-A kto to jest??- spytała się ludmi.
-A tak zapomniałabym Violu to jest Ludmiła i Leon moi znajomi. Ludmi i leon to jest moja siostra Violetta
-Hej- powiedziała nieśmiało Violetta
-hej- odpowiedziałyśmy razem z ludmi
-A dlaczego nic nie mówiłaś że masz siostrę?-spytałem ciekawy.Chciałem jeszcze do tego powiedzieć jeszcze taką piękną ale ugryzłem sie w język.
-A bo nie wiedziałam ,że przyjeżdza.-
-A która jest starsza? -spytałem bo byłem ciekawy
-Jasne że ja o pięć minut
- Didi des cinq seulement deux. En outre, vous n'êtes pas aussi [1]- zaczęła mówić Violetta chyba po francusku. Pewnie to było do dianki.
-Comment savez-vous ce que je suis comme Août ne voit pas trois ans? Vous vous jeżdziłaś le pays et ici je suis resté et j'ai vécu avec sa tante [2]- odpowiedziała jej jestem ciekawy o czym one dwie gadają już tym się nie przejmowałem bo ludmi zaczeła mnie całować i to tak namiętnie jak nigdy
-désolé je suis resté dans une bulle comme vous vous pouvez vivre une vie normale [3] -powiedziała w tedy przestaliśmy z ludmi sie całować-ja już sobie idę widzimy sie w domu- powiedziała i sobie poszła. Chciałam sobie pójść ale moje nogi nie chciały się ruszyć
-O co poszło?
-a o takie sprawy rodzinne
-okej a dlaczego gadałyście po innym jezyku niż hiszpański
-a to u nas normarka że kłócimy się po innym języku
[1] Didi o jakie pięć tylko o dwa. Poza tym, nie jesteś taka
[2]Skąd ty wiesz jaka ja jestem jak sie nie widziałyśmy trzy lata? Ty sobie jeżdziłaś po krajach a ja tu zostałam i mieszkałam u ciotki
[3]o przepraszam że byłam trzymana pod kloszem jak ty mogłaś żyć normalnie
I jak wam się podobało?
Sorka że tak dodaje co tydzień ale nie mam weny a jak mam to nie moge na kompa bo ktoś go już zają
Jutro następny rozdział na pewno
sobota, 17 sierpnia 2013
Rozdział 2
******Oczami
Violetty******
Słyszałam część rozmowy tej całej Angi. Tak się
nazywała ta guwernantka. Wiem bo usłyszałam część rozmowy jej z moim ojcem. Nie
żebym podsłuchiwała to nigdy. Tylko usłyszałam skrawki ich rozmowy. Rozmawiali
tak jakby znali się gdzieś 20 lat. A może to jakaś jego znajoma. Może nic nie
wiadomo. Usłyszałam że rozmawiają o jakieś dziewczynie. Ciekawiło mnie kim jest
ta dziewczynie i po co o niej gadali. A może to o mnie chodziło. Nie wiem. Tak
samo jestem ciekawa co ta Angi chciała mi powiedzieć. Gdyby nie tato to bym wiedziała.
Teraz by mnie to nie ciekawiło co chciała powiedzieć ale mówi się trudno. Jestem ciekawa co chciała mi powiedzieć i kim
ona w ogóle była. A może jest kimś z rodzinny.? Nie bo bym ją pamiętała, a może
z strony mojej matki która już nie żyje. Bo to dziwne ,że ona zginęła i nie ma
po niej żadnych rzeczy. Tak jakby nigdy nie istniała a przecież istniała. Na pewno miała jakąś rodzinę a teraz nic mi nie wiadomo. Dobra potem się zapytam taty kiedy będę miała chwile.
-Za 10 minut obiad- krzyknęła Olga- a ty Violetko idź się przyszykować a
ja już sobie dam rade
-okej – właśnie wychodziłam z kuchni kiedy wchodził tato z tą osobą która
nie dokończyła mówi, czyli ta Angie. Miała średniej długości włosy,które były koloru blond. Miała do tych blond włosów ciemne pasemka. Miała letki makijaż. Była ubrana w białą bluzkę,ciemne jeansy i dodatki. A tak wyglądała:
-Violetto to twoja nowa guwernantka Angi-a to dobrze słyszałam ,że ma tak na imię-a co ty robiłaś w kuchni?- i znów się zaczyna. Zaraz zacznie się kolejna kłótnia i to przy nowej guwernantce. No super. -Dzień dobry jestem Violetta- przywitałam się chociaż dobrze wiem, że ona o tym wie- Tato ja tylko pomagałam Olgę nie można? To też mi zabronisz?- nic nie odpowiedział, a to
jakaś nowość. Zawsze zaczyna się kłótnia o coś, a teraz nie to normalnie jakaś nowość. Tylko sobie poszedł do swojego gabinetu. A ja zaczęłam rozmowie z tą nową guwernantką dowiedziałam się, że ma 27 lat. Tylko to ponieważ musiałam iść do jadalni na ten obiad. Usiadłam na swoim miejscu.
Kiedy już wszyscy byli (czytaj Angi,
Matias, Jade, Violetta i German) i zaczęliśmy jeść jedzenie przygotowane przeze
mnie i Olge. Więcej to przez Olgite. Kiedy już kończyłam posiłek Jade zaczęła swoją konwersacje.
-Violetto pamiętasz ,że za 5 minut jedziemy do centrum handlowego po sukienkę na twoje urodziny
-Tak pamiętam- powiedziałam to z obojętnością
- A to kto?- spytała Jade
-to jest Angi nowa guwernantka Jade mówiłem ci ,że szukamy nowej guwenantki dla Violi
-to jest Angi nowa guwernantka Jade mówiłem ci ,że szukamy nowej guwenantki dla Violi
- a no tak a ile ty masz lat kochaniutka
-27 lata mam
-Dobra dziękuje za obiad idę się przyszykować do tych zakupów-Poszłam do łazienki przebrałąm się, uczesałam i tak wyglądałam
Poszłam już na dół bo pewne już czekają na mnie. Nie myliłam się. Pojechałam do centrum i weszłyśmy do jakiegoś sklepu. Słyszałam tylko jak Jade mówi weźmiemy tą i tą i tak dała mi gdzieś 10 sukienek.
-a teraz idź do przebieralni i przymierz 1 sukienkę
-przymierz 2 sukienkę
-może być przymierz 3 sukienkę
-kolejna
-przymierz kolejną
- kolejną
-kolejna
-kolejną
-kolejną
-okej ta może i tak weźmiemy wszystkie musimy ci jakoś od nowić szafe kochaniutka-byłam na nią zła to po co mi kazała sie w to przebrać ale i tak sie bardzo nie złoszczę polubiłam ją nawet.-przebież się i idziemy do kasy za to zapłacić i idziemy do innego może być?-okej może być- poszłam do przebieralni. Zapłaciłyśmy za to i poszłyśmy do innego. Kupiłam kilka spódnic gdzieś 5 jeszcze 6 bluzek i dodatki. Rozmawiałyśmy jeszcze ( czytaj potrzas tych zakupów) i już kiedy skończyłyśmy Jade zadzwoniła po Ramallo. Wróciłam do domu i już miałam iść do siebie kiedy tato mnie zawołał żeby zaczekała jeszcze chwile.
-Chciałem ci tylko to ,że mam dla ciebie 2 prezenty. Jeden dostaniesz dzisiaj a drugi jutro- zaczoł
-to jaki jest ten pierwszy?
-że ktoś do ciebie przyjechał- zwrócił się do mnie - no chodż do nas- kiedy zobaczyłam kto to. Nie mogłam uwierzyć. To była.........
I co podobał się rozdział jak tak to super xd Jak myślicie kto to był?
środa, 7 sierpnia 2013
Rozdział 1
*****Violetta
w domu****
-Violetto poczekaj chwile-powiedział tato kiedy byłam
przy schodach na górę, które prowadziły do kilku sypialni i dwóch łazienek.
Jeden z tych pięciu pokoi to mój ale jeszcze nie wiem, który ale się zobaczy.
-co znowu ?-spytałam już z letko pod wyszynom tonem. Bo wiedziałam
że zaraz będzie o coś kłótnia
- Zapomniałem ci powiedzieć, że dzisiaj przyjdzie nowa
guwernantka za panią Ramons- powiedział to spokojnie
-dlaczego nie mogę iść do szkoły jak normalna osoba? a
tak zapomniałam że jestem księżniczką uwięzioną w wieży i nie mogę nigdzie
wyjść -powiedziałam to nie ja to wykrzyczałam. Bo byłam już zła na ojca.
-nie takim tonem młoda damo marsz do swojego pokoju-
-A mam jakiś inny wybór- powiedziałam to już troszeczkę spokojniej. Ale i tak byłam na niego zła bo cały czas mówi co ja mam robić.
Wzięłam swoje walizki i szukałam przez miej więcej pięć minut mojego pokoju. Byłam
zdziwiona jak jeden pokój był zamknięty. Kiedy już znalazłam swój pokój to położyłam
się na moim łóżku. Gdy już ochłonęłam po
tej sprawie zaczęłam się rozpakowywać zajęło mi to jakieś 20 minut jak nie
więcej. Napisałam jeszcze w pamiętniku. Kiedy już skończyłam wpis to poszłam do
kuchni pomóc Olge. Bo co ja mam tu robić w tym domu?. Ucieszyła się ,że chce
jej pomóc przy kolacji.
****Oczami Angi****
-No Angi zadzwoń do dzwonka i powiedz to Germanowi, że
jesteś siostrą mariji-powiedziałam to sama do siebie. Mój palec przycisną
przycisk.-Dobrze teraz tylko czekaj aż ci otworzą i powiedz prawdę-
powiedziałam sama do siebie. Czekając aż ktoś mi otworzy, miałam już iść aż w
kącu otworzyła mi Violetta.
-Pani pewnie jest nową
guwernantką już wołam ojca- powiedziała to i krzyknęła do Germana –Tatooooooo choć
tu.
-Violetto jak ty podobna do
swojej matki- powiedziałam to a ona była zakłopotana. Jakby nie wiedziała o co
mi chodzi
-A skąd pani wie jak mam na imie?- zapytała
chyba nie wie że jestem jej ciotką więc jej to powiem tutaj i teraz
-Po prostu wiem to bo jestem twoją....- zaczęłam mówić
ale German mi przerwał
- Pani pewnie jest nową
guwernantką jestem…- zaczął mówić ale ja zakończyłam za niego
- German i jesteś ojcem
Violetty- Widziałam że jest zakłopotany widać ,że chciał powiedzieć coś mojej
siostrzenicy ale ona już sobie poszła. –German nie pamiętasz mnie?- zapytałam
-skąd miałbym panią kojarzyć? Jak
pierwszy raz w życiu widzę cie na oczy? I nawet nie wiem jak masz na imię-
powiedział. Jednak mnie nie pamięta tu mu to powiem
- Jestem Angi.
-Tak ma pani na imię i co z tego?.
-Jestem siostrą Mariji twojej
zmarłej żony. Ciotką twojej córki Violetty nadal mnie nie pamiętasz?- „no brawo
Angi powiedziałaś mu całą prawdę. A jak on wywiezie ją na drugi koniec świata i
nie zobaczysz jej już nigdy?” odezwał się głos w mojej głowie
- Angi to ty? –spytał się jak by
nie wierzył że to ja. A myślałam że zareaguje inaczej ale to chyba dobrze.
-tak to ja w własnej osobie
-Jak ja się cieszę, że
cie widzę a ile się nie widzieliśmy?
-Gdzieś 14 lat temu
jak twoja żona zginęła to izolowałeś Violettę od jej własnej rodziny od strony
jej własnej matki-jak to powiedziała to nic nie odpowiedział pewnie był
zakłopotany tym wszystkim –właśnie a ona wie coś o mnie?- spytałam a on tylko
przekręcił głowę w oznace nie- a ma jakiś znajomych, chłopaka?- zapytałam
-Angi ona ma dopiero
17 lat –odpowiedział to trochę zbulwersowany. On naprawdę oszalał
-German no właśnie
ona ma 17 lat kiedy ona ma mięć chłopaka
gdy będzie miała 60 lat i jak nikt jej nie będzie chciał?- spytałam z podwyższonym
tonem
-A tak Worgule to po
co pszyszłąś?
-Po to żeby spędzić
czas z moją siostrzenicą bo chyba mam do tego prawo nie? przecież nie widziałam
jej 14 lat
-ty chcesz spędzać z
nią czas tak?- spytał a ja tylko pokiwałam głowę na znak tak-no widzisz bo
stara guwernantka odeszłaś może być chciała zająć to miejsce? Tak to byś
widziała ją codziennie spędzała z nią dużo czasu. To co godzisz się na takie coś?- powiedział.
- okej zgadzam się–
Co ja mówię? Ale jakbym się nie zgodziła to by ją wywiózł na drugi koniec świata.
Jakbym się nie zgodziła by tak zrobił, bo zbyt dobrze znam mojego szwagra.
_____________________
Mam nadzieję, że się wam spodoba i zechcecie czytać mojego bloga.
Chciałabym poznać wasze zdanie na ten temat
więc piszcie w komentarzu :-)
Mam nadzieję, że się wam spodoba i zechcecie czytać mojego bloga.
Chciałabym poznać wasze zdanie na ten temat
więc piszcie w komentarzu :-)
piątek, 2 sierpnia 2013
Prolog
Oto ja Violetta
Właśnie jestem z mojim tatą na lotnisku wracamy właśnie do moje rodzinnego miasta Buenos Aires. Lecimy z Madrytu,gdzie mieszkaliśmy przez ostatni rok. Ciekawe ile tutaj pomieszkam. Myśle ,że na długo po nie chce mi sie znów przeprowadzać.
- Tato ale po co mi to przyjęcie?. Albo lepiej powiedz mi kto przyjdzie moji znajomi czy jej ? a tak zapomniałam że ja nie mam znajomych
-Ale wiesz jak Jade się w to zaangażowała
-może być ale mam jeden warunek ma być ktoś w mojim wieku
-okej - odparł nie chętnie mój tato.-a Jade sie pyta jakiego chcesz koloru sukienkę niebieską czy czerwoną
-mhh nie wiem.-właśnie usłyszałam"
-pasażerowie lotu Madryt/Buenos Aires są proszeni na pokład samolotu przy wejściu nr.1 Dziękuje za uwagę
-Choć bo jeszcze sie sie spóźnimy i nie pojedziemy do tego miasta- powiedziałam do taty
------------
I jak podoba sie wam. Ten prolog inaczej sobie wyobrażałam ale dobra jak wyszedł tak wyszedł.
czwartek, 1 sierpnia 2013
Krótko o mnie :P
Siemka mam na imie Kamila. Mam 15. Bende pisała tutaj o mojim ulubiony serialu Violetta. Dlatego założyłam tego bloga. Będe pisała o tym serialu. Mam nadzieje że sie wam spodoba. A jak wam jakiś moment się powtórzy w innym opowiadaniu to powiem że ja powiem że czytam dużo tych opowiadań dlatego chciałam was za informować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











