niedziela, 25 sierpnia 2013
Rozdział 3
Ten rozdział jest dedykowany mojej koleżance Patrycji która mi pomogłą gdy coś nie wiedziałam
Violetta
To była moja siostra bliźniaczka Diana.Pod biegłyśmy do siebie i się przytuliłyśmy ucieszyłam się ,że ją widzę. Bo gdy się nie widzi człowieka ponad 2 lub 3 lata to się tęskni. Ale się zmieniła zamiast szatynką to jest blondynką. Ładnie jej w tym kolorze. Po uściska pod biegłam do taty i powiedziałam do niego dziękuje byłam prze szczęśliwa z tego powodu.
- Diana chodź do mnie do pokoju na pogaduchy
-A może tini (czyli violetta) pójdziemy na spacer jest taka ładna pogoda co ty na to? - ja tylko spojrzałam na tatę a on pokiwał głowę na znak tak.
Z siostrą to mi pozwala ale samej to nie i to ma być sprawiedliwość ona żyje jak normalna dziewczyna a ja jak księżniczka w wieży zamknięta. Wogule to nie sprawiedliwe ale to nie moja wina. Tylko Ojca
-okej tylko poczekaj chwile- Powiedziałam. Szybko pobiegłam na górę po torebkę w której miałam swój pamiętnik i telefon. Dwie najważniejsze rzeczy, które zawsze mam przy sobie. Kiedy już zeszłam to wyszłyśmy z domu zaczęłyśmy gadać co widziałyśmy, co robiłyśmy itp. Aż postanowiłyśmy usiąść na ławce, która była w parku. (W którym były) Usiadłyśmy na niej i nadal gadałyśmy o wszystkim. Aż sis powiedziała żebym stała i szła za nią bo chce mi coś pokazać. Byłam ciekawa co chciała mi pokazać.Więc postanowiłam jej się zapytać.
-Didi gdzie my idziemy??? (Didi skrót od Diana)
-A w takie jedne miejsce a po zza tym ,która godzina?
-do chodzi drugiej a co?
- a nic tak się pytam
Diana
Postanowiłam, że pójdziemy do Studia21. Wiem powinnam być w szkole ale już skończyłam zajęcia o 12. Szłyśmy tak sobie drogą do studia. Kiedy wpadłam na pewien pomysł.
- Tini mam do ciebie prośbę
-Jaką?
-Zaśpiewaj mi coś plis- zrobiłam minę zbitego psa
-a muszę?
-tak musisz chce usłyszeć jak śpiewa moja siostrunia
-Okej tylko poczekaj chwile- powiedziała i zaczęła grzebać w torebce. Wyciągnęła swój pamiętnik. Widziałam ,że szuka czegoś. Aż wreścię wyciągneła kartkę i zaczełą nie pewnie śpiewać
Ahora sabes que
yo no entiendo lo que pasa
sin embargo sé
nunca hay tiempo, para nada
Wow ale ona ładnie śpiewa. Ale tak nie pewnie. Ja tylko pokiwałam głową. Wzięłam kartkę i zaczełąm śpiewać razem z nią
Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil y una vueltas
Mis dudas me cansaron
ya no esperaré
Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy
I tak śpiewałyśmy piosenkę aż do końca. Nawet nie zauważyłam, że jesteśmy już przed szkołą i śpiewamy na środku wielkiego placu. Dla mnie to nic ale widziałam że tini sie speszyła.
Violetta
Kiedy już skończyłyśmy zauważyłam że jestem na wielki placu. I do tego wszystcy na nas patrzą. Zauważyłam wielki bilrbolrd z napisem ,,Studio 21". Więc postanowiłam ,że spytam sie sis gdzie my jesteśmy?
-didi gdzie my jesteśmy?
-przed moją szkołą, choć poznam cie mojim znajomym.- Pokazała na dwie pary. Jedyna z nich fest dziwnie się na nas patrzyła
-okej ale po co tu ze mną poszłaś?
-A tak oo
Leon
Zauważyłem Dinę z jakąś dziewczyną wyglądały wręcz podobnie tylko ta druga miała inny odcień włosów. Obie były do siebie takie podobne. "Ale ta druga była ładniejsza. Leon o czy ty tak myślisz ty masz dziewczynę i to Ludmiłe która jest doskonała."- Skraciłem sie w myślach. O one do nas pod chodzą.
-O hej dianka- powiedziała i sie przywitaliśmy czyli pocałunek w policzek. Tak samo przywitała się z Ludmi
-A kto to jest??- spytała się ludmi.
-A tak zapomniałabym Violu to jest Ludmiła i Leon moi znajomi. Ludmi i leon to jest moja siostra Violetta
-Hej- powiedziała nieśmiało Violetta
-hej- odpowiedziałyśmy razem z ludmi
-A dlaczego nic nie mówiłaś że masz siostrę?-spytałem ciekawy.Chciałem jeszcze do tego powiedzieć jeszcze taką piękną ale ugryzłem sie w język.
-A bo nie wiedziałam ,że przyjeżdza.-
-A która jest starsza? -spytałem bo byłem ciekawy
-Jasne że ja o pięć minut
- Didi des cinq seulement deux. En outre, vous n'êtes pas aussi [1]- zaczęła mówić Violetta chyba po francusku. Pewnie to było do dianki.
-Comment savez-vous ce que je suis comme Août ne voit pas trois ans? Vous vous jeżdziłaś le pays et ici je suis resté et j'ai vécu avec sa tante [2]- odpowiedziała jej jestem ciekawy o czym one dwie gadają już tym się nie przejmowałem bo ludmi zaczeła mnie całować i to tak namiętnie jak nigdy
-désolé je suis resté dans une bulle comme vous vous pouvez vivre une vie normale [3] -powiedziała w tedy przestaliśmy z ludmi sie całować-ja już sobie idę widzimy sie w domu- powiedziała i sobie poszła. Chciałam sobie pójść ale moje nogi nie chciały się ruszyć
-O co poszło?
-a o takie sprawy rodzinne
-okej a dlaczego gadałyście po innym jezyku niż hiszpański
-a to u nas normarka że kłócimy się po innym języku
[1] Didi o jakie pięć tylko o dwa. Poza tym, nie jesteś taka
[2]Skąd ty wiesz jaka ja jestem jak sie nie widziałyśmy trzy lata? Ty sobie jeżdziłaś po krajach a ja tu zostałam i mieszkałam u ciotki
[3]o przepraszam że byłam trzymana pod kloszem jak ty mogłaś żyć normalnie
I jak wam się podobało?
Sorka że tak dodaje co tydzień ale nie mam weny a jak mam to nie moge na kompa bo ktoś go już zają
Jutro następny rozdział na pewno
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

fajny rozdział
OdpowiedzUsuń