piątek, 2 sierpnia 2013

Prolog

Oto ja Violetta

Właśnie jestem z mojim tatą na lotnisku wracamy właśnie do moje rodzinnego miasta Buenos Aires. Lecimy z Madrytu,gdzie mieszkaliśmy przez ostatni rok. Ciekawe ile tutaj pomieszkam. Myśle ,że na długo po nie chce mi sie znów przeprowadzać.
- Tato ale po co mi to przyjęcie?. Albo lepiej powiedz mi kto przyjdzie moji znajomi czy jej ? a tak zapomniałam że ja nie mam znajomych
-Ale wiesz jak Jade się w to zaangażowała
-może być ale mam jeden warunek ma być ktoś w mojim wieku
-okej - odparł nie chętnie mój tato.-a Jade sie pyta jakiego chcesz koloru sukienkę niebieską czy czerwoną
-mhh nie wiem.-właśnie usłyszałam" 
-pasażerowie lotu Madryt/Buenos Aires są proszeni na pokład samolotu przy wejściu nr.1 Dziękuje za uwagę
-Choć bo jeszcze sie sie spóźnimy i nie pojedziemy do tego miasta- powiedziałam do taty

 ------------
I jak podoba sie wam. Ten prolog inaczej sobie wyobrażałam ale dobra jak wyszedł tak wyszedł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz