poniedziałek, 28 października 2013
Rozdział 4 cz.2
Dianna
Otworzyłyśmy dzwi do tego baru. Kiedy weszłam nie mogłam uwierzyć. Moja kochana siedziała z tymi wieśniakami. Z moją paczką to nie chce spędzać czasu ,a z tymi to chce co za siora.
-Lud mi sie wydaje czy moja siotra siedzi z tamtymi -spytałąm dla pewności
-nie wydaje ci się ona tam siedzi.
-chodź się napijemy, a póżniej idę do domu
Chwile przed wejściem dianny i ludmiły do Resto
Fran
Kiedy tak sobie siedzieliśmy przy stoliku z violą,cami i maxim. Dobrze się z Violą za przyjaźniłam i powiem szczerze że chociaż krótko ją znam to na prawdę jest super. Jest odwrotnością swojej siostry.
-violu jesteś naprawdę super- powiedziała Cami
- widzisz maxi nie powinno sie odkładać książki po okładce- powiedziałam przysłowie
- co? i fajnie mi skróciliście imię -spytała vilu
-nic tylko fran zmienia przysłowia- zaczęła cami zwracając sie do viola- a to miało być nie ocenia się książki po okładce.
-A.. już rozumiem. fajny mi skróciliście imię. NIgdy tak do mnie nie mówił, viola
-dlaczego mówisz że nikt nie mówił na ciebie viola? i tak widze i cie jeszcze raz przepraszam-powiedział maxi
-bo odkąd pamiętam to tylko diana mówiła mi tini- jak mi jej szkoda. Zaczeliśmy gadać o różnych żeczach. Doszłam też jest odwrotnością swojej siostry. Usłyszałam ,że viola coś sobie nuci piosenkę ,której nie znam.
Ahora sabes que
yo no entiendo lo que pasa
-Violka mam do ciebie jedno pytanie- kiedy to powiedziałam to się otrząsnęła i przestała sobie nucić
-tak?
-a co to za piosenka którą sobie przed chwilą nuciłaś?
-to ja coś nuciłam?-spytała jakby nie wiedziała
-tak ty violu jak się nie mylę ostatnie słowo jakie usłyszałam to que pasa
-aaa... -zaczęła a ja chciałam się dowiedzieć o co chodzi.- to już wiem o czym mówisz to jest moja piosenka własnego wykonania jak chcecie mogę wam pokazać tekst
-a ja mam inne rozwiązanie- kiedy to powiedziałam wszyscy(czyt. maxi,cami i viola) sie na mnie popatrzyli.-zamiast nam pokazywać tekst to może zaśpiewasz?
-no ale ja nie umiem śpiewać
-a to nie ty śpiewałaś z swoją siostrą? dzisiaj? na środku placu przed studiem-zadawała jej pytania Cami
-Tak to ja ale muszę?
-ale o co chodzi ?-zapytałam na raz z maxim
- bo dzisiaj mnie dianna na mówiła ,że mam zaśpiewać to z śpiewałam, a później sama dołączyła do mnie i jak się okazało to śpiewałam na placu przed studiem-powiedziała to vilu- a może jak sie następnym razem spotkamy to wam zaśpiewam bo teraz mi się nie chce. może być takie rozwiązanie ?
-może a podasz nam jak coś swój numer telefonu
-jasne że tak- i tu podała nam swój telefon a my jej nasz
Między czasie przyszła diana i ludmiła. Zamówiły koktajle i gadały
Diana
-to jutro idziemy na te zakupy?-pytała się lud
-nie nie mogę iść bo jutro mam imprezę z kochaniutką siostrunią
-a jaką?
-urodzinową
-i mnie na nią nie zaprosiłąś wiesz co?
-nie moge bo już mój tatulek z narzeczonką wybrali kto ma być i nic nie da. A na zakupy nie możesz pójśc z leonem?
-nie on też jutro nie może
-a co on robi że nie może iść z tobą?
-sama nie wiem mówił że wczoraj ktoś do niego zadzwonił i ma iść gdzieś
-aha. to może idź z naty
-no moge z nią iść ale wiesz z tobą to sie fajniej chodzi
-okej ja już musze iść do domu z siostrą
-okej -odpowiedziała
Pożegnały się całusem w policzek( jak zawsze) i poszłam do stolika gdzie siedziałą Viola
-No siostra pożegnaj sie i chodż
-no okej to pa do zobaczenie jutro-odpowiedziała żegnając się z jej znajomymi a moimi wrogami.
-jutro sie nie spotkacie bo mamy tą imprezę nie pamiętasz? -powiedziała m do tini
-a no tak to pa -pożegnałą sie i wyszłyśmy z tego baru. Kierowałyśmy sie w strone naszego domu. Jak to brzmi zawsze to brzmiało mój i ciotki dom, a teraz z calutką rodzinką. Kiedy dotarłyśmy do domu zauważyłam Angi. Zauważyłam mojego tate rozmawiającego z moją ciotką. Tak ja wiem że to moja ciotka bo przecież musiałam tutaj z kim mieszkać. Nie którzy myśleli że Angi to moja matka.
-Angi co ty tu robisz?
-ooo Diana, ja tu mieszkam
-czy ktoś mi tu wytłumaczy o co chodzi?-spytałą sie viola
-później ci wytłumaczę a teraz chodź spać przecież jutro nasze święto i musimy sie wyspać. Umyłąm sie i poszłam spać
i jak wam sie podoba ten rozdział. Przepraszam że tak długo czekaliście na ten rozdział ale po prostu musiałam sie uczyć. Myśle że sie wam podobał ten rozdział. Następny będzie szypciej niż ten obiecuje. A jak masz jakiś pomyśł to napisz go w komentarzu. Jak ci sie podobał to pisz a jak nie to też pisz. A pati to co piszemy razem czy nie ?
Kamiśka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz